eko smartfon

Twój nowy smartfon może być z plastiku z recyklingu – ale czy to ratuje planetę?

Spójrz na smartfon leżący obok Ciebie. To małe urządzenie jest Twoim oknem na świat, centrum dowodzenia życiem i… cichym współtwórcą jednej z największych gór śmieci na świecie. Zanim poczujesz się dotknięty, przyjrzyjmy się faktom – produkcja każdego telefonu zostawia za sobą wyraźny ślad węglowy, a jego historia kończy się zazwyczaj na wysypisku elektroniki. Problem w tym, że jako ludzie kochamy nowości, a producenci chętnie nam je dostarczają. Czy istnieje jednak inna droga? Na tej fali pytań pojawiają się urządzenia z dopiskiem „ECO”. Obiecują mniejsze szkody dla planety, czystsze sumienie i często dorzucają do tego sadzenie drzew. Sprawdźmy, ile w tym wszystkim jest autentycznej troski, a ile marketingu pachnącego lasem.

Elektrośmieci – Problem, który nosisz w kieszeni

Zanim przejdziemy do bohaterów dzisiejszego artykułu, musimy uchwycić skalę zjawiska. Wyrzucane telefony, laptopy i lodówki tworzą jedną z najszybciej rosnących kategorii odpadów na świecie. Według danych The WEEE Forum, w samym 2021 roku ludzkość wyprodukowała ponad 57 milionów ton elektrośmieci. Ich łączna waga przewyższa masę Wielkiego Muru Chińskiego. Zdecydowana większość odpadów elektronicznych nigdy nie trafia do odpowiedniego recyklingu, a toksyczne substancje z baterii czy układów scalonych zatruwają glebę i wodę. Każdy nowy smartfon, który ląduje w koszyku zakupowym, jest małą, lśniącą cegiełką dołożoną do tej góry. Producenci zdają sobie sprawę, że rośnie nasza świadomość, stąd pojawiają się inicjatywy mające na celu redukcję wpływu na środowisko naturalne. Tak właśnie dochodzimy do sedna.

Czym właściwie jest ekologiczny smartfon

Tutaj rozpoczyna się cała opowieść. Słysząc ekologiczny smartfon, pewnie masz przed oczami urządzenie, które po zużyciu zakopujesz w ogródku, a wiosną wyrasta z niego nowy aparat. Wyjaśniam od razu – nic podobnego. Na razie smartfon w 100% biodegradowalny pozostaje w sferze marzeń. Określenie „eko” w świecie telefonów oznacza raczej zbiór dobrych praktyk i pewnych kompromisów, które mają zmniejszyć jego negatywny wpływ na środowisko.

Kluczowe jest tutaj wykorzystanie materiałów pochodzących z recyklingu do stworzenia obudowy, ograniczenie plastiku w opakowaniach, projektowanie urządzeń z myślą o łatwiejszej naprawie oraz działania dodatkowe, jak finansowe wspieranie zielonych inicjatyw. Polska firma mPTech, właściciel marki HAMMER, obrała właśnie taki kierunek, wprowadzając na rynek specjalne wersje swoich wzmocnionych telefonów. Zobaczmy, co mają do zaoferowania.

Hammer Energy 2 ECO – Pancerniak z zielonymi aspiracjami

Jeżeli marka HAMMER jest Ci znana, zapewne kojarzysz ją z telefonami, które bez strachu można upuścić na beton albo zalać poranną kawą. To sprzęt do pracy w trudnych warunkach, idealny dla budowlańców, mechaników i osób prowadzących aktywny tryb życia. Model Hammer Energy 2 ECO dokładnie taki jest – twardy, odporny (posiada certyfikat IP68 oraz militarny MIL-STD-810G), ale z dodatkowym, ekologicznym akcentem.

Jego obudowa została wykonana częściowo z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu. Producent zapewnia, że nie osłabiło to legendarnej wytrzymałości urządzenia, co ma fundamentalne znaczenie. Jaki byłby pożytek z eko-obudowy, gdyby pękała przy pierwszym kontakcie z podłogą? Tutaj otrzymujemy tego samego twardziela, jedynie w bardziej zielonej odsłonie. Wewnątrz pracuje czterordzeniowy procesor MediaTek Helio A22, wspierany przez 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci na dane. Nie jest to sprzęt do bicia rekordów w benchmarkach, lecz do codziennych zadań, nawigacji i obsługi aplikacji firmowych sprawdzi się znakomicie. Duży, 5,5-calowy wyświetlacz HD+ IPS jest chroniony szkłem Gorilla Glass 3, więc przypadkowe zderzenia z kluczami w kieszeni nie powinny mu zaszkodzić.

Największą zaletą, oprócz pancernej konstrukcji, jest bez wątpienia bateria. Bardzo pojemny akumulator 5000 mAh gwarantuje dwa, a nawet trzy dni działania z dala od gniazdka. Dla osoby pracującej w terenie to ogromne udogodnienie. Dodatkowo funkcja powerbanku pozwala podładować inne urządzenie, co jest praktycznym dodatkiem. Telefon pracuje pod kontrolą czystego systemu Android 11, oferuje Dual SIM, NFC do płatności zbliżeniowych i gniazdo słuchawkowe, o którym producenci droższych modeli zdają się zapominać.

Co jednak sprawia, że jest „ECO”? Pomijając wspomniane materiały, producent zredukował plastik w opakowaniu do minimum, a papierowe instrukcje ograniczył. Najciekawszy jest fakt, że kupując Hammer Energy 2 ECO, wspierasz akcję sadzenia drzew. Firma mPTech we współpracy z fundacjami przeznacza część dochodu ze sprzedaży na nasadzenia. Jednym zakupem nie uratujesz lasów deszczowych, niemniej jest to konkretne działanie na rzecz ochrony środowiska. To policzalny wkład.

Hammer Explorer Plus ECO – Więcej mocy, ta sama idea

Jeżeli Twoje potrzeby są większe, a nadal chcesz postawić na świadomy wybór, na scenę wkracza Hammer Explorer Plus ECO. To już smartfon ze wzmocnionej wyższej półki. Zachowuje wszystkie cechy odpornościowe (certyfikaty IP69 i MIL-STD-810G), ale proponuje znacznie lepszą wydajność. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy procesor Helio P60, któremu towarzyszą 4 GB pamięci RAM i 64 GB na dane. Taki zestaw pozwala na płynną pracę wielu aplikacji i radzi sobie z bardziej wymagającymi zadaniami.

Podobnie jak w słabszym modelu, Explorer Plus ECO to smartfon, którego obudowa powstała z tworzyw z odzysku. Wysoka jakość i wytrzymałość pozostały niezmienne. Ekran ma 5,7 cala i rozdzielczość FHD+, co przekłada się na ostry i czytelny obraz. Tutaj także znajdziemy pojemny akumulator 5000 mAh z opcją szybkiego ładowania Express Charging, co przy tak dużej baterii jest bardzo pomocne. Dodatkowym elementem jest wskaźnik laserowy, który może okazać się przydatny w niektórych profesjach. Podobnie jak jego brat, ten smartfon Hammer jest częścią programu, w którym jego zakup wspiera sadzenia drzew przez jego producenta. Kupujesz telefon i wiesz, że gdzieś dzięki Tobie rośnie małe drzewo. To całkiem satysfakcjonująca myśl.

Eco Rating – Jak Unia Europejska próbuje ocenić „zieloność”

Należy wspomnieć o jeszcze jednej inicjatywie. W Europie działa system Eco Rating. Jest to projekt największych operatorów komórkowych, którzy chcieli stworzyć jednolite kryteria oceny „ekologiczności” telefonów. Ocena w skali od 1 do 100 punktów uwzględnia kilka czynników. Nie chodzi tylko o użyte materiały. Liczy się cały cykl życia produktu: redukcja śladu węglowego podczas produkcji, trwałość urządzenia, łatwość naprawy (dostępność części zamiennych i prostota wymiany poszczególnych podzespołów, jak bateria czy wyświetlacz), możliwość recyklingu po zakończeniu użytkowania oraz efektywność (mniejsze zużycie energii w trakcie ładowania).

Telefony takie jak Hammery, z uwagi na swoją wzmocnioną konstrukcję, naturalnie zdobywają punkty za trwałość. Jednak łatwość naprawy wciąż pozostaje problemem większości nowoczesnych, klejonych na stałe konstrukcji. Firmy jak Fairphone promują modułowość i to jest kierunek, w którym powinna podążać cała branża. Im prościej wymienić baterię, tym dłużej będziesz używać telefonu. Im dłużej go używasz, tym mniejszy generujesz wpływ na środowisko. To prosta zależność.

Moja opinia – Kupować czy odpuścić?

Przejdźmy do szczerej oceny. Czy zakup telefonu takiego jak Hammer Energy 2 ECO czyni z Ciebie bohatera planety? Uspokajam, jeszcze nie. To wciąż jest konsumpcja i wprowadzenie na rynek kolejnego urządzenia elektronicznego. Jeżeli jednak musisz lub chcesz wymienić telefon – bo stary odmówił współpracy albo Twoja praca wymaga sprzętu o specjalnej odporności – to wybór modelu stworzonego zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju jest po prostu lepszą decyzją.

Zamiast sięgać po kolejny, lśniący, szklany smartfon, który może nie przetrwać pierwszego upadku, wybierasz produkt stworzony z myślą o długowieczności. Wybierasz urządzenie, którego producent podejmuje próbę zmiany – wykorzystuje plastik z recyklingu, wspiera sadzenie lasów. Jest to mały krok, ale we właściwym kierunku. Decydując się na ekologiczny smartfon w atrakcyjnej cenie, wysyłasz do całej branży sygnał: „Zwracamy na to uwagę! Chcemy produktów, które mają mniejszy wpływ na środowisko naturalne”.

Pamiętaj jednak o jednej, fundamentalnej zasadzie: najbardziej ekologiczny smartfon to ten, który już posiadasz. Dbanie o niego, wymiana baterii zamiast kupna nowego urządzenia i używanie go tak długo, jak to możliwe, przynosi planecie więcej korzyści niż nabycie nowego, nawet „najzieleńszego” modelu. Kiedy jednak nadejdzie czas na zmianę, warto dać szansę takim eko-pancerniakom jak modele HAMMER. Może nie wygrają konkursu piękności, ale mają w sobie autentyczność – charakter i obietnicę, że nie rozsypią się po roku, dokładając kolejny element do globalnej góry elektrośmieci.